Mały rower. Wielkie ambicje. Londyn.
Brompton kojarzy się przede wszystkim z miejską mobilnością. Składany rower, charakterystyczna sylwetka, niewielkie koła i styl, który trudno pomylić z czymkolwiek innym. Ale raz na jakiś czas ten niewielki rower pokazuje zupełnie inne oblicze.
Bo Brompton potrafi również ścigać się na światowym poziomie.
W 2026 roku na Brompton World Championship w Londynie wystartuje Damian Roweroholik. A my w TRIGAR mamy ogromną przyjemność być głównym partnerem Damiana w drodze na ten wyjątkowy start.
Nie chodziło nam jednak o samo pojawienie się naszego logo przy projekcie. Chcieliśmy realnie dołożyć coś od siebie i przygotować Damiana oraz jego tytanowego Bromptona w sprzęt, który rzeczywiście przyda się podczas treningów, przygotowań i samego startu.
Tak zaczęła się historia, która prowadzi z Poznania prosto do Londynu.
Tytanowy Brompton w rękach Roweroholika
Damian nie traktuje Bromptona wyłącznie jako środka transportu. To rower, na którym można trenować, ścigać się i przesuwać własne granice. Dlatego kiedy pojawiła się możliwość przygotowania go do startu w BWC 2026, wiedzieliśmy, że trzeba podejść do tematu trochę inaczej.
W TRIGAR na co dzień zajmujemy się sprzętem dla ludzi aktywnych. Lubimy rozwiązania, które mają konkretne zastosowanie, a jeszcze bardziej lubimy sprawdzać je w praktyce. Dlatego tytanowy Brompton Damiana trafił do naszego sklepu przy Wierzbięcicach 17 w Poznaniu.
To właśnie tutaj zaczęliśmy kompletować jego kolarski zestaw.

Garmin Edge 1050 – centrum danych na kierownicy

Pierwszym elementem wyposażenia został Garmin Edge 1050. W przypadku zawodnika przygotowującego się do startu nie chodzi tylko o to, żeby wiedzieć, gdzie jechać.
Dane z jazdy pozwalają znacznie lepiej kontrolować trening, analizować przejazdy i świadomie pracować nad formą. Edge 1050 daje Damianowi dostęp do informacji, które podczas treningu mogą być równie ważne jak sama trasa.
Na jego Bromptonie T-Line znalazło się więc urządzenie, które jest czymś znacznie więcej niż licznikiem pokazującym prędkość i dystans.
To właśnie tutaj zaczyna się różnica pomiędzy „jadę na rowerze” a „trenuję na rowerze”.
Garmin Edge 1050
Zaawansowany komputer rowerowy, który dostarcza Damianowi najważniejszych danych podczas treningów i pomaga świadomie pracować nad formą.
Zobacz Garmin Edge 1050 →Varia – widzieć więcej i być lepiej widocznym
Na rowerze Damiana nie mogło zabraknąć również urządzeń z rodziny Garmin Varia.
Z przodu znalazła się Varia Vue – inteligentne oświetlenie z kamerą, a z tyłu Varia RCT715, czyli połączenie tylnego światła, radaru i kamery.
To zestaw, który dobrze pokazuje nasze podejście do przygotowania Damiana. Nie szukaliśmy dodatków, które po prostu dobrze wyglądają na zdjęciu. Każdy element ma konkretną funkcję.
Widoczność, świadomość tego, co dzieje się za rowerem i możliwość rejestrowania jazdy.
Co ważne, urządzenia Varia mogą współpracować z Edge 1050, dzięki czemu informacje z dodatkowych akcesoriów trafiają bezpośrednio na ekran komputera rowerowego.

Garmin Varia Vue
Przednie światło i kamera w jednym. Varia Vue zwiększa widoczność Damiana na drodze i pozwala rejestrować obraz z jazdy.
Zobacz Garmin Varia Vue →
Z tyłu Bromptona znalazła się natomiast Garmin Varia RCT715 – połączenie tylnego światła, radaru i kamery.
To połączenie tylnego światła, radaru i kamery w jednym urządzeniu. Dla Damiana oznacza dodatkową warstwę świadomości tego, co dzieje się za rowerem, a jednocześnie możliwość rejestrowania jazdy.
Właśnie takie rozwiązania najbardziej pasują do naszego podejścia. Technologia ma być przydatna wtedy, kiedy naprawdę jej potrzebujesz, a nie tylko dobrze wyglądać na liście wyposażenia.
Garmin Varia RCT715
Radar, tylne światło i kamera w jednym urządzeniu. Na rowerze Damiana odpowiada za lepszą świadomość sytuacji za plecami oraz rejestrowanie jazdy.
Zobacz Varia RCT715 →Shokz OpenRun Pro 2 – słyszeć muzykę, ale nie odcinać się od świata
Na wyposażeniu Damiana znalazły się również Shokz OpenRun Pro 2. I tutaj wybór również nie był przypadkowy.
Shokz wykorzystuje konstrukcję open-ear, dzięki której słuchawki nie zatykają uszu tak jak klasyczne modele douszne. To szczególnie interesujące rozwiązanie dla osób aktywnych, które podczas treningu chcą korzystać z muzyki, podcastów czy rozmów, a jednocześnie zachować kontakt z dźwiękami otoczenia.
Na rowerze ma to szczególne znaczenie. Droga, inni uczestnicy ruchu, samochody czy sygnały ostrzegawcze są częścią tego, co dzieje się wokół nas. Dlatego możliwość słuchania bez całkowitego odcinania się od otoczenia jest jednym z powodów, dla których rozwiązania open-ear tak dobrze sprawdzają się podczas aktywności.

I tutaj pojawia się jeszcze jeden bardzo fajny zbieg okoliczności.
Shokz jest również jednym z partnerów Brompton World Championship w Londynie.
Damian jedzie więc do Londynu ze sprzętem marki, która będzie obecna również po drugiej stronie całego tego wydarzenia. Mały detal, ale bardzo fajnie pokazuje, jak wiele elementów tego projektu zaczęło się ze sobą łączyć.
Londyn to cel, ale najpierw trzeba było trenować
Sprzęt jest ważny. Partnerzy są ważni. Ale żaden Garmin, żadna kamera ani najlżejszy tytan nie zrobią treningu za zawodnika.
Dlatego zanim Damian pojedzie do Londynu, jest jeszcze jeden bardzo ważny przystanek – Tor Poznań.
To właśnie tam można zobaczyć, że za całym projektem nie stoi wyłącznie efektowne zdjęcie Bromptona. Damian naprawdę trenuje i przygotowuje się do startu.


Jazda na torze pozwala skupić się na pracy, powtarzalności i budowaniu formy. A patrząc na zdjęcia z treningu, trudno oprzeć się wrażeniu, że ten mały Brompton został stworzony do czegoś znacznie więcej niż spokojnego przejazdu po mieście.
Bo ostatecznie to właśnie trening ma zabrać Damiana na linię startu.
Brompton to nie tylko rower. To styl życia.

W całej tej historii jest jeszcze coś, czego nie da się zmierzyć watami, sekundami czy kilogramami.
Styl.
Brompton ma wokół siebie wyjątkową społeczność. Charakterystyczny wygląd roweru, sposób składania, własna kultura jazdy i wydarzenia takie jak BWC sprawiają, że trudno traktować go wyłącznie jako kolejny model roweru.
Dlatego przygotowanie Damiana nie kończy się na elektronice.
Białe buty z charakterystycznym logo Brompton, kolarskie skarpetki TRIGAR i kolejne elementy stroju sprawiają, że całość zaczyna wyglądać jak prawdziwy zestaw na wyjątkowy start.
Bo skoro jedziesz na Mistrzostwa Świata Bromptonów, trzeba wyglądać jak ktoś, kto naprawdę wie, po co tam jedzie. 😉
Strój przygotowany przez MartomBike
Kolejnym elementem przygotowań Damiana jest kolarska odzież przygotowana przez MartomBike – polską firmę specjalizującą się w odzieży kolarskiej.
MartomBike to kolejny partner Damiana w tym projekcie. Z firmą znamy się od lat, podobnie jak Damian, dlatego bardzo cieszy nas, że również oni są częścią tej londyńskiej historii.
Specjalnie przygotowany strój będzie kolejnym elementem, który połączy sportowy charakter projektu z tym, co w Bromptonach jest wyjątkowe – indywidualnością i stylem.


Kiedy kolarstwo łączy ludzi
Projekt Damiana ma jeszcze jeden bardzo fajny wymiar.
Wokół jego startu zaczęli pojawiać się ludzie i firmy, których na pierwszy rzut oka nie połączyłoby się z Brompton World Championship. A jednak coś ich połączyło – pasja do kolarstwa.
Jednym z partnerów Damiana została firma G-U. To duża, międzynarodowa firma działająca w branży techniki budynkowej, ale w tym przypadku ważniejsze od samej branży okazało się coś zupełnie innego.
Prezes G-U Polska, Michał, jest wielkim fanem kolarstwa. Kiedy więc pojawił się pomysł wsparcia Damiana w drodze do Londynu, projekt spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem.

I właśnie takie historie lubimy najbardziej.
Bo czasami nie trzeba prowadzić firmy związanej z rowerami, żeby zrozumieć, dlaczego ktoś chce pojechać na drugi koniec Europy i ścigać się na składanym Bromptonie.
Wystarczy po prostu kochać kolarstwo.

Dlatego bardzo cieszymy się, że G-U jest częścią tego projektu. Bo w pewnym momencie przestaje chodzić wyłącznie o sprzęt, marki i logotypy.
Zaczyna chodzić o ludzi, którzy chcą zrobić coś razem i kibicują jednemu celowi.
I właśnie to jest chyba najfajniejsza część całej tej historii.
Jeden Brompton. Wielki cel.
Kiedy patrzymy dziś na tytanowego Bromptona Damiana, widać na nim znacznie więcej niż tylko rower.
Jest Garmin Edge 1050, który będzie towarzyszył mu podczas jazdy.
Są Garmin Varia Vue i Varia RCT715, które dbają o widoczność, świadomość sytuacji i rejestrację tego, co dzieje się podczas treningów.
Są Shokz OpenRun Pro 2, które pozwalają cieszyć się dźwiękiem bez całkowitego odcinania się od otoczenia.
Są charakterystyczne elementy Bromptona, skarpetki TRIGAR i strój przygotowany przez MartomBike.
I są ludzie. Damian, jego bliscy, partnerzy projektu i wszyscy, którzy trzymają za niego kciuki.
Ale najważniejszego elementu tego zestawu nie da się kupić.
To godziny treningu, przygotowania i determinacja, żeby stanąć na starcie i sprawdzić, co naprawdę można zrobić na małym, składanym rowerze.
Z Poznania do Londynu
Cała ta historia zaczęła się między innymi w naszym sklepie przy Wierzbięcicach 17 w Poznaniu. Tutaj spotkaliśmy się z Damianem, tutaj przygotowywaliśmy sprzęt i tutaj powstały zdjęcia, które dziś są pierwszym rozdziałem tej historii.
Potem był Tor Poznań, treningi, kolejne kilometry i przygotowania.
A przed Damianem jest teraz Londyn.

Brompton World Championship to wyjątkowe wydarzenie, w którym sportowa rywalizacja spotyka się z charakterem i społecznością Bromptona. I właśnie dlatego tak bardzo podoba nam się ten projekt.
Nie chodzi wyłącznie o wynik.
Chodzi o drogę do jego osiągnięcia.
O rower, który jest inny niż wszystkie.
O ludzi, którzy postanowili wesprzeć Damiana.
O sprzęt, który ma mu pomóc wykorzystać jego możliwości.
I wreszcie o ten jeden moment, kiedy składany Brompton stanie na starcie w Londynie.
Rower jest gotowy. Sprzęt jest gotowy. Damian trenuje.
Teraz pozostaje już tylko jedno.
Londyn. Jedziemy. 🇬🇧
TRIGAR trzyma kciuki za Damiana Roweroholika podczas BWC 2026! 🫶